Nowoczesna gospodarka na łąkach

W nowoczesnej gospodarce na łąkach obserwuje się tendencje do ograniczenia pobytu zwierząt na pastwisku, co zwłaszcza w świetle wyników badań nad zachowaniem się bydła należy uznać za celowe. Skoro właściwe pobieranie paszy przez bydło nie trwa w sumie więcej niż 1/2 doby, to nie ma istotnych powodów, aby przetrzymywać je dłużej na pastwisku. Na podstawie dotychczasowych badań wykonanych na ten temat można przyjąć, że przy pełnym żywieniu pastwiskowym wystarczy w zupełności dwukrotny wypas w ciągu dnia, najlepiej rano i pod wieczór, po 4—4,5 godziny. Resztę doby mogą zwierzęta przebywać albo w oborze, albo — co jest znacznie lepszym rozwiązaniem — na specjalnym okólniku, w miarę możliwości zadrzewionym oraz zaopatrzonym w wodę. Często spotykanym błędem w gospodarce pastwiskowej jest skracanie wypasu na kwaterach lub — w wypadku pastwiska dawkowanego — przydzielanie zwierzętom coraz większych powierzchni, w miarę zmniejszających się przyrostów masy roślinnej. Jedno i drugie prowadzi nieuchronnie do przyspieszenia rotacji, a więc do skrócenia okresu spoczynku roślin, gdy tymczasem powinno się ten okres przedłużyć.

Pastwiska specjalne

Pastwiska przeznaczane do wypasu cieląt, owiec, koni i świń nie zajmują w naszym kraju dużych powierzchni. Maja mniejsze znaczenie od pastwisk dla bydła mlecznego, dają jednak podstawę do racjonalnego prowadzenia hodowli tych zwierząt. Odmienne wymagania co do składu florystycznego runi i jej wartości pokarmowej i smakowej oraz sposobu zachowania się na pastwisku wymienionych gatunków zwierząt sprawiają, że sposób przeprowadzania wypasu powinien uwzględniać specyfikę wymagań zwierząt. Nowoczesne systemy wypasu w różny sposób ograniczają swobodę zwierząt. Stosunkowo najwięcej powierzchni przyznaje się koniom, które pod tym względem zajmują uprzywilejowane stanowiska. Wypasy pozostałych gatunków zwierząt zawsze związane są z dużym ograniczeniem czasu pobytu na kwaterach i przyznawaniem im takiej tylko powierzchni, jaka jest konieczna dla pobrania dziennej racji zielonki. Podstawowe prawidła, ustalone dla racjonalnego wypasu bydła, obowiązują także przy wypasie innych zwierząt. Dotyczy to szczególnie intensywności wypasu, wielkości obsady i obciążenia pastwiska, poziomu nawożenia oraz sposobu pielęgnowania runi. Poznano już dobrze wymagania bydła co do właściwości jakościowych runi. Na temat wymagań pozostałych gatunków zwierząt rozwijają się niedawno rozpoczęte badania. Można sądzić o dużych różnicach w ich wymaganiach, skoro narząd smaku u roślinożernych jest silnie rozwinięty.

Pastwiska dla cieląt i bydła

Ruń pastwiskowa może -mieć w sprzyjających warunkach siedliskowych tak dobrą wartość pokarmową, że nadaje się  nawet do żywienia cieląt. Stwierdzono to na przykładzie 14-tygodniowych cieląt, które wykazały nieco lepszy przyrost ciężaru, gdy były wypasane na pastwisku, niż grupa żywiona w oborze. Pomyślne próby wypasu uzyskano także z 7—14-dniowymi cielętami. Współczynnik strawności suchej masy runi określono u 3-tygodniowych cieląt na około 75%. Zwierzęta starsze, w wieku 9 miesięcy, mogą być żywione wyłącznie na pastwisku, bez dodatku innych pasz. Pastwiska dla cieląt są podobnie organizowane jak dla bydła dorosłego. Młode zwierzęta wymagają jednak w większym stopniu ochrony przed palącymi promieniami słońca lub zimnymi wiatrami i deszczem, np. za pomocą kęp drzew sadzonych na pastwisku lub pasów drzew i krzewów na granicy kwater. W razie potrzeby dożywiania bardzo młodych zwierząt na pastwisku zakłada się odpowiednie paśniki. Badania przeprowadzone przez Rogalskiego wykazały, że również cielęta z natury mają ograniczony czas przeznaczony na pobieranie paszy do około 7 godzin. Dlatego przedłużanie pobytu ich na pastwisku nie jest skorelowane z czasem pasienia się.

Wrażliwość na smak

Cielęta wykazują szczególną wrażliwość na smakowitość runi. doskonale wyczuwając różnicę między gatunkami roślin. Początkowo zdarza się, że niedostatecznie szybko orientują się w wartości smakowej pobranego kęsa runi, a nie oceniając go należycie węchem lub dotykiem, kęs taki natychmiast wypluwają. Interesująca jest obserwacja przeprowadzona na pastwiskach dla cieląt, a także źrebiąt, że chętnie zjadają one niektóre rośliny w starszych fazach rozwojowych, np. w fazie kwitnienia. Cielęta szczególnie chętnie wybierają z runi życicę trwałą w fazie kwitnienia, prawdopodobnie w poszukiwaniu witamin, zwłaszcza witaminy E, która znajduje się w większej ilości w kwiatostanach traw. Dla cieląt stosuje się grodzenie elektryczne złożone z dwóch drutów: na wysokości 50 cm oraz 80—90 cm. Filipek i wsp. przeprowadzili badania z wypasem byczków 6-miesięcznych w stadzie przy grodzeniu żerdziowym do wysokości 1,1 m. Stwierdzono jednak, że ogrodzenia te zwierzęta sporadycznie przeskakiwały. Tucz młodego bydła nie jest wprawdzie rozpowszechniony w warunkach żywienia pastwiskowego, ale jest możliwy.

Byczki 6-miesięczne

Wypas ich na pastwisku w stadzie uchodzi za trudniejszy, jest jednak bardziej opłacalny niż zwierząt kastrowanych. Dają one bowiem większe przyrosty w trakcie wypasu, przy mniejszym zużyciu jednostek pokarmowych. Warunkiem jest konieczność przeprowadzania wypasów w spokoju, w przeciwnym razie zwierzęta wykazują zbyt małe przyrosty. Byczki powinny paść się oddzielnie i nie spotykać się z innymi grupami zwierząt. Wypasy przeprowadza się bez dokarmiania innymi paszami, z wyjątkiem dodatków pasz węglowodanowych na wiosnę. Na wymienionej wysokości nad poziomem morza, w roku wyjątkowo niekorzystnym pod względem pogody, uzyskano przyrosty do 519 g dziennie. Dla porównania podaje się ciekawe obserwacje dokonane przez Caputę z żywieniem bukatów o ciężarze 310—340 kg na pastwisku położonym na wysokości 1100 m npm. w Jurze Szwajcarskiej. Korzystne okazało się, biorąc pod uwagę przyrosty ciężaru zwierząt, przeprowadzanie wypasu z całodobowym pobytem zwierząt na pastwisku, bez względu na zmiany pogody, jak i obecność dokuczliwych owadów. Interesujący jest wniosek, że dla otrzymania dobrych przyrostów ciężaru zwierząt ważniejsze jest dostarczanie zwierzętom dostatecznej ilości paszy, niż budowa obór. Zwierzęta przebywające na pastwisku nie otrzymywały żadnych dodatkowych pasz, a przyrosty średnio w ciągu 3 lat doświadczenia wynosiły 1000 g na dobę.

Z zimy na łąki

Przechodzenie na żywienie pastwiskowe po okresie żywienia zimowego powinno być stopniowe, podobnie jak w przypadku bydła. Ułatwia to dokarmianie owiec sianem w pierwszych dniach pobytu na pastwisku. Jak się okazuje, w praktyce taki sposób wpływa korzystnie na zdrowotność zwierząt, które nie tracą na ciężarze, ani też nie wykazują zaburzeń w trawieniu. Uniknięcie biegunek u owiec w tym okresie ma dodatni wpływ na czystość mleka. W ciągu pierwszych trzech tygodni pobytu na pastwisku wystarczy skarmić przeciętnie na l sztukę w sumie około 4 kg siana, przy dawce dziennej około 0,3 kg. Wysokość spasanej runi powinna wynosić co najmniej 10—15 cm. Owce odznaczają się zdolnością niezwykle niskiego przygryzania runi, nawet na wysokość 3 cm, a nieraz i niżej, a także dużą zdolnością wybierania z runi gatunków roślin odpowiadających im smakowo. Jagnięta zjadają mało zielonki w ciągu pierwszych 14 dni życia. Starsze, o ciężarze 25—50 kg, wymagają już około 0,5 kg suchej masy na dobę, roczniaki zaś skarmiają do 2,2 kg suchej masy, w przeliczeniu na 100 kg ciężaru. Od dawna znany jest sposób wypasania owiec zimą na oziminach. Wspomina o tym Konopiński, podkreślając ich dodatni wpływ na zdrowie zwierząt. Wypasy tego rodzaju przeprowadza się ostrożnie, aby nie uszkodzić ozimin, a pokrycie potrzeb zwierząt tak żywionych wynosi około 1/3 zapotrzebowania. Zamiast na oziminach można wypasać owoce na specjalnie wysianych mieszankach pastewnych.